wtorek, 17 lipca 2018

Mamo, chce mi się pić, czyli jak zorganizować dziecku samodzielny dostęp do wody


Moje dziecko zawsze wykazywało jakiś wyjątkowo podejrzany entuzjazm, gdy mówiłam, że jedziemy do przychodni. Kiedy zorientowałam się, co mu się tam tak podoba, postanowiłam to sprytnie wykorzystać. A chodziło o dystrybutor z wodą.

Dzieci potrafią być samodzielne, jeśli stworzy im się do tego odpowiednie warunki. One po prostu chcą i lubią być niezależne. Bo co może być przyjemnego w tym, że za każdym razem gdy chce nam się pić, musimy prosić o pomoc kogoś większego, bo sami gdzieś nie sięgamy. Tak prozaiczna rzecz jak postawienie naczynia z wodą w miejscu dostępnym dla dziecka sprawiła, że w ogóle nie zaprzątam sobie głowy spożyciem przez moje dziecko wody. Pije, kiedy czuje taką potrzebę, nie angażując mnie w to.

Wprowadzenie nowego naczynia z wodą zawsze kończyło się u nas pozytywnym skutkiem ubocznym - większym spożyciem wody. I nie dotyczy to tylko dziecka, ale także pozostałych członków rodziny, bo my również jesteśmy w takich sytuacjach pojeni :)


W zależności od wieku i umiejętności dziecka można różnie zaaranżować miejsce z dostępną do picia wodą. Na początku, gdy dziecku dopiero zaczyna rozszerzać się dietę, sprawdzi się postawiony na niskiej szafce pełny bidon z rurką.


Gdy dziecko zaczyna interesować się przelewaniem, do spożywania odpowiedniej ilości wody zmotywuje je dodatkowo dzbanek z pustą szklanką. Warto dostosować do dziecka wielkość zarówno szklanki, jak i dzbanka. Nam się sprawdzały szklanki i dzbanki z IKEA: niewielkich rozmiarów szklanka REKO i mniejszy wazon SOCKERÄRT w funkcji dzbanka - jest zatwierdzony pod kątem kontaktu z żywnością. Można się wahać, czy proponować dziecku szklane naczynie. Ja się zdecydowałam u nieco ponad rocznego dziecka. Szklanka jest cięższa niż plastikowy kubek, więc moim zdaniem wygodniej się do niej nalewa. A jeśli coś się stłucze, to dziecko po prostu zorientuje się, że trzeba być bardziej ostrożnym. Mój syn dotychczas zbił szklankę raz, a ma prawie trzy lata. Każdemu się zdarza.


A na koniec nasz absolutny hit kilku ostatnich tygodni! Słoik z kranikiem FÖRFRISKNING. Nadaje się zarówno na przyjęcie, jak i na co dzień oraz dla dziecka - wystarczy go postawić na niskim stoliku lub szafce, z których dziecku będzie łatwo skorzystać. Wywołuje taki entuzjazm jak dystrybutor z wodą w przychodni. Wzrost spożycia wody w całym domu gwarantowany. Tylko uważajcie, bo podobno nadmiar wody też szkodzi.


Jeśli zainteresował Cię temat samodzielnego jedzenia, polecam również moje teksty sztućcach dla dzieci, naczyniach do picia oraz o talerzach i miskach

Zobacz też, jak dostosowałam nasz dom do potrzeb dziecka:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz