wtorek, 31 października 2017

Kiedyś samo zrezygnuje z karmienia - o odstawieniu mojego dwulatka

fot. Beza Studio

Światowa Organizacja Zdrowia zaleca karmienie piersią co najmniej do drugiego roku życia dziecka. Nie mam pojęcia, skąd mój syn o tym wiedział. Skończył dwa lata i zakończył naszą drogę mleczną.

Samoodstawienie to nie mit. Dzieci naprawdę same odstawiają się od piersi. Jedne wcześniej, inne później. W artykule, który gorąco polecam, zostało opisanych kilka wskaźników wieku naturalnego zakończenia karmienia piersią wskazujących na to, że następuje to między 2,5 a 7 rokiem życia. Do mojego syna pasuje wskaźnik "urodzeniowa masa ciała x 4" - rzeczywiście w momencie odstawienia ważył cztery razy więcej niż gdy się urodził.

Ile trwało odstawianie? Chyba 1,5 roku, czyli od kiedy zaczęło się rozszerzanie diety. Ale czy moje dziecko rzeczywiście odstawiło się całkowicie samo? Cały czas mam pewne wątpliwości i trudno mi tak jednoznacznie odpowiedzieć, ale o tym za chwilę.


Nasza droga mleczna w wielkim skrócie


Moje dziecko od początku uwielbiało jeść. Przez pierwsze 6 miesięcy było to wyłącznie mleko. Pierś zaspokajała nie tylko potrzebę głodu, ale i bezpieczeństwa, bliskości, a i wydaje mi się, że stanowiła często sposób na nudę i w ogóle ból istnienia. W pierwszych miesiącach bywało, że karmiłam co 15-30 minut - żartuję sobie, że wtedy nakarmiłam syna na kilkuletni zapas. I tak częste karmienia są jak najbardziej normalne, na przykład "W plemieniu !Kung dzieci w wieku od 3 miesięcy do 2,5 roku ssą pierś matki przeciętnie co 13 minut."

Gdy mój syn rozsmakował się w pokarmach stałych (rozszerzałam dietę metodą BLW po ukończeniu przez niego 6 miesiąca życia), zaczął naturalnie ograniczać karmienie piersią, a ja czasem - gdy irytowało mnie zbyt częste dla mnie karmienie w dzień, proponowałam jedzenie lub wodę albo zakładałam bardziej zabudowane bluzki. Jednak do roku życia karmiłam go wciąż na żądanie.

Po ukończeniu przez syna roku zaczęłam negocjować. Przede wszystkim w nocy. Poniekąd przestałam w ten sposób karmić na żądanie, więc m.in. stąd moja wątpliwość, czy mój syn całkowicie odstawił się sam. W dzień nie zawsze przypominałam mu o karmieniu - karmiłam, gdy się upomniał.  Czasem jednak wydawało mi się, że zaczyna coraz bardziej rezygnować z piersi, a ja tego jeszcze nie chciałam, więc znów proponowałam.


Karmienie piersią w czasie ciąży


W pewnym momencie zostało jedno karmienie na dobę, a ja zaszłam w drugą ciążę. Nie miałam oporów, żeby je kontynuować, bo jeśli nie występują przeciwskazania, to można dalej karmić.

Słyszałam o tym, że karmienie w ciąży może sprawiać ból. Ale że aż taki? Na początku nie czułam różnicy. Niestety pod koniec pierwszego trymestru zaczął pojawiać się ogromny ból. Na szczęście karmienia trwały coraz krócej, a przez ostatnich kilka tygodni syn upominał się tylko co kilka dni i ssał przez kilka sekund, bo tylko tyle chciał. Mówił coraz częściej, że "nie chce cycusia" albo że nie ma mleczka, więc odpuściłam i już nie proponowałam - jedynie nie odmawiałam. I tak nie odmawiam od kilku tygodni, gdy co jakiś czas znów zapała kilkusekundową miłością do piersi. Ostatnio o piersi przypomniał sobie jakieś trzy tygodnie temu, więc możliwe, że to już definitywny koniec.

Bardzo możliwe, że moja ciąża również miała wpływ na odstawienie. Większość ciężarnych kobiet doświadcza spadku produkcji mleka - czasem już na samym początku - a u niektórych może wystąpić całkowite zatrzymanie produkcji. Mój syn w pewnym momencie zaczął twierdzić, że "nie ma mleczka".

Poza tym przez te dwa lata nauczyłam się zaspokajać potrzeby syna w inny sposób niż poprzez ssanie. Umiem go inaczej uspokoić, ukoić płacz, zapewnić poczucie bezpieczeństwa, bliskość, znaleźć sposób na nudę itp.


Jak się czuję po odstawieniu?


Czy mi żal? Trochę tak. W sumie nie pogodziłam się z tym tak od razu, tylko wciąż proponowałam. A moje dziecko odmawiało. W perspektywie kilku miesięcy pojawi się drugi maluch do wykarmienia, więc poczucie straty nie jest aż tak silne, ale jednak droga mleczna z tym konkretnym maluszkiem się zakończyła. Z drugiej strony poczułam lekką ulgę, bo karmienie w ciąży stawało się coraz bardziej bolesne. Jestem taka rozdarta. Cieszę się, że mamy piękne pamiątki w postaci zdjęć z dwóch sesji zdjęciowych wykonanych w ramach Mlekoteki.

Nie liczę, że syn wróci do karmienia piersią, gdy pojawi się drugie dziecko, bo słyszałam o niewielu takich przypadkach, ale jeśli by chciał, nie widzę przeszkód.


Karmiłam piersią równo dwa lata. Można by powiedzieć, że syn odstawił się sam, ale zdaję sobie sprawę, że trochę mu w tym "pomogłam". Odstawianie przebiegało bardzo stopniowo, z czego bardzo się cieszę. Uważam, że na całkowite odstawienie mój syn nie mógł wybrać lepszego momentu. To były piękne dwa lata.

1 komentarz:

  1. Dwa lata to super wynik :)) ja jestem już trochę zmęczona karmieniem (16 miesięcy), udało nam się zrezygnować z jednego karmienia w ciągu dnia, dzięki czemu syn pije więcej wody. Zapomina o kp, kiedy mnie nie ma, więc pewnie to głównie zaspokojenie bliskości niż samo żywienie.

    OdpowiedzUsuń