czwartek, 14 września 2017

"Ciąża to nie choroba!" O pierwszeństwie oraz innych udogodnieniach dla kobiet w ciąży i rodziców z dziećmi w wybranych placówkach


Dlaczego potrzebne są odpowiednie zapisy regulujące kwestię pierwszeństwa w sklepach i innych placówkach, z których korzystają kobiety w ciąży?
Bo obecnie niestety nie można liczyć na uprzejmość, kulturę czy świadomość społeczeństwa. Wśród osób starszych i młodszych, kobiet i mężczyzn, innych kobiet w ciąży czy rodziców z dziećmi znajdą się zarówno osoby nieuprzejme, jak i bardzo życzliwe. To raczej nie kwestia wieku ani płci. Może to kwestia świadomości, wychowania, kultury, podejścia do życia. Może niektórzy nie zdają sobie sprawy z tego, jak może czuć się kobieta w ciąży i na co być narażona. A często mówi o tym Mama Ginekolog:

  • Kobietom w ciąży już od pierwszych tygodni (a nie dopiero gdy brzuch urośnie do rozmiarów niepozostawiających wątpliwości) należy się pierwszeństwo ze względów medycznych. To nie kwestia przywileju tylko medycznych przesłanek.
  • Kobiecie w ciąży trudniej ustać, szybciej robi się słabo, mdło i czarno przed oczami w bezruchu, ponieważ serce kobiety już od około 8 tygodnia ciąży pracuje z obciążeniem o 60% większym. W przeciwieństwie do spaceru, podczas stania (np. w kolejce) mięśnie nie pomagają pracy serca.
  • Przyszła mama powinna unikać zakażeń, dlatego dłuższe przebywanie w miejscach takich jak apteka, przychodnia czy laboratorium, gdzie znajdują się inni chorzy, powinno być ograniczone do minimum. 

Nie robię więc z siebie superbohaterki i nie stoję heroicznie w kolejkach, bo w ciąży odpowiadam nie tylko za siebie, ale i za dziecko. Im lepiej zadbam o siebie, tym lepsze samopoczucie i warunki zdrowotne do rozwoju mojego dziecka. Dlatego w czasie ciąży korzystam z pierwszeństwa.


Istnieją miejsca, w których kobiety w ciąży i osoby z dziećmi z przyjemnością mogą załatwiać sprawy, a także placówki, które pozostawiają kwestię przepuszczania ich w gestii innych klientów. Może nie opłaca się faworyzować kobiet w ciąży? Ustanowienie pierwszeństwa dla pewnych grup osób lub jego braku to decyzja właściciela. W niektórych miejscach pierwszeństwo obowiązuje kobiety w widocznej ciąży. Szkoda, bo pierwsze miesiące ciąży są również trudne. Jedyne co przychodzi mi do głowy, to zwracanie placówkom uwagi na ten stan i artykułowanie swoich oczekiwań oraz wybieranie tych bardziej przyjaznych sklepów. Poniżej znajdziecie informacje na temat wybranych miejsc - z większością z nich miałam styczność w ciąży i jako matka małego dziecka. Opisałam, na jakie udogodnienia możecie w nich liczyć (lub nie) oraz moje osobiste doświadczenia. Zdaję sobie sprawę z tego, że sytuacja może różnie wyglądać nawet w placówkach tej samej sieci, dlatego przedstawiłam nie tylko swoje doświadczenia, ale także informacje, jakie uzyskałam w konkretnych placówkach, czyli czego w zasadzie możemy w tych miejscach wymagać.

Drodzy właściciele placówek handlowych i usługowych! To jak u Was wygląda kwestia obsługi kobiet w ciąży i klientów z małymi dziećmi, nie świadczy wyłącznie o Waszych klientach, ale też o Was.


IKEA


Zacznę od sklepu moim zdaniem najbardziej przyjaznego kobietom w ciąży i dzieciom.

Od niedawna w sklepie w Katowicach w każdej kasie kobiety w ciąży i klienci z małymi dziećmi mogą liczyć na obsługę poza kolejnością, o czym informacja jest widoczna na tabliczkach nad kasami. Sprawdziłam to na własnej skórze. Po prostu podeszłam do kasjerki i poprosiłam o obsługę poza kolejnością. Dokończyła obsługę innej osoby, po czym przeprosiła, że musieliśmy czekać i zajęła się nami.

Na parkingu znajdują się specjalne miejsca dla rodzin z dziećmi usytuowane blisko wejścia do sklepu. Gdy robię zakupy tuż po otwarciu sklepu, znajduję bez problemu wolne miejsce. W bardziej obleganych godzinach niestety nie.

Wózki zakupowe posiadają miejsca dla dzieci - zarówno małe wózki znajdujące się na piętrze, gdzie są wyeksponowane meble, jak i te duże na parterze, czyli w części sklepu z akcesoriami wyposażenia domu.

W restauracji IKEA również spotkałam się z wieloma udogodnieniami. Swego czasu na klientów czekała oferta dla rodziców i dzieci - kupując danie dla osoby dorosłej, za posiłek dla swojej pociechy rodzic płacił tylko 1 zł. Restauracja oferuje specjalne menu dla dzieci, a także plastikowe sztućce, jednorazowe śliniaki i oczywiście krzesełka dla dzieci. Oznakowanie na podłodze w restauracji wskazuje, że kobiety w ciąży są obsługiwane poza kolejnością. Żeby skorzystać z pierwszeństwa w restauracji, najlepiej podejść bezpośrednio do wydawki z posiłkami, omijając bramki wskazujące kierunek kolejki. Jeśli kobieta w ciąży chciałaby skorzystać z posiłków, które znajdują się przed wydawką tj. ciastka, napoje czy sałatki, można przeprosić osoby stojące w kolejce, aby swobodnie wybrać posiłek, aczkolwiek może być to dla kobiety w zaawansowanej ciąży utrudnione. W razie problemów można zgłosić się do pracownika restauracji.

IKEA posiada pokoje dla rodziców z dzieckiem, w których można swoją pociechę nakarmić, przewinąć. W pomieszczeniu znajduje się także nocnik i nakładka na sedes. W całym sklepie zlokalizowałam dwa takie pokoje i rzadko miałam okazję z nich skorzystać, ponieważ były bardzo oblegane. Karmiłam więc na ławce, a przewijałam w damskiej toalecie na stojąco. Podobno można poprosić o bezpłatną pieluszkę, ale z tej możliwości nie korzystałam, bo używamy pieluch wielorazowych.

Jeszcze wspomnę o takim udogodnieniu jak kąciki dla dzieci, choć bez nich dla mojego syna też jest ciekawie, bo on uwielbia otwierać w IKEA wszelakie szafki i szuflady. Dużo czasu spędza na dziale dziecięcym (a jeszcze więcej na kuchennym).

IKEA moim zdaniem można stawiać za wzór w kwestii podejścia do kobiet w ciąży i rodzin z dziećmi.


ROSSMANN


Gdy byłam w ciąży w 2015 roku, Rossmann wystartował z akcją "Mamy pierwszeństwo". Kobiety w ciąży od tej pory mogą liczyć na pierwszeństwo. W drogerii, w której robię zakupy, kasjerki zawsze zapraszały mnie do obsługi poza kolejnością, chociaż nie miałabym problemu z tym, żeby podejść i poprosić o obsłużenie, gdybym nie została zauważona. Oznakowania dotyczące pierwszeństwa kobiet w ciąży są jak najbardziej wyraźne: "Jesteś w ciąży? Zapraszamy do kasy bez kolejki". 

Natomiast klienci z małymi dziećmi są obsługiwani standardowo - nie mają pierwszeństwa.


LIDL


Regulacje Lidla nie stanowią o przepuszczaniu w kolejce kobiet w ciąży i klientów z dziećmi. Na moje mailowe zapytanie otrzymałam informację, że sklep "niestety nie ma wpływu na uprzejmość i życzliwość klientów, którzy widząc kobietę w ciąży lub osobę z dziećmi oczekującą w kolejce, powinni ustąpić jej pierwszeństwa."

Moim zdaniem jest to przerzucanie inicjatywy na klientów, po których nie można niestety spodziewać się uprzejmości. Zasłanianie się życzliwością lub jej brakiem u innych klientów jest po prostu słabe. Wystarczyłoby stwierdzenie faktu, że kobiety w ciąży nie mają w Lidlu pierwszeństwa. Widocznie taką decyzję podjęła ta sieć.

Zarówno w czasie ciąży, jak i podczas zakupów z małym płaczącym dzieckiem miałam dziwne doświadczenia w Lidlu. Przykład: pewna kobieta ominęła mnie w kolejce, mówiąc:
- "Ja tylko z jedną rzeczą. Dziękuję!"
- "Ależ nie ma za co, bo ja pani nie przepuszczę. Jak każdy inny klient stoję w kolejce, na dodatek z dzieckiem. Nikogo nie proszę o przepuszczenie, choć moim zdaniem miałabym do tego większe prawo niż pani" - odpowiedziałam.
Udała, że nie słyszy i stała wciąż przede mną. Kasjerka nie zareagowała. Klientkę powstrzymałaby chyba jedynie siła. To jest absurdalne, że komuś się wydaje, że skoro kupuje jedną rzecz, to ma z tego tytułu pierwszeństwo przed kobietą w ciąży lub klientem z małym dzieckiem!

Skoro inni klienci nie mają oporów, żeby wepchnąć się w kolejkę ciężarnej lub matce z dzieckiem, to czy można się po nich spodziewać, że ustąpią jej życzliwie pierwszeństwa? Nie sądzę, szanowny Lidlu.

Dodam, że na parkingu sklepu, w którym najczęściej robię zakupy, znajdują się dwa specjalne miejsca dla klientów z dziećmi. Często z nich korzystam. Oczywiście wózki zakupowe posiadają miejsce siedzące dla dzieci.


BIEDRONKA


Skontaktowałam się z Biurem Obsługi Klienta sieci sklepów Biedronka w celu uzyskania odpowiedzi na pytanie o kasy dla osób uprzywilejowanych. W odpowiedzi zaznaczono, że sklepy nie posiadają kas pierwszeństwa. Sieć jednak stara się wszędzie, gdzie warunki lokalizacji na to pozwalają, zapewnić udogodnienia dla osób uprzywilejowanych, np. niepełnosprawnych, matek z dziećmi, seniorów. Drzwi wejściowe do sklepów otwierają się automatycznie, co ułatwia wejście do sklepu i wyjście z niego. Poinformowano mnie, że sieć nie wyklucza w przyszłości zmiany standardu dotyczącego tego typu kas.

W Biedronce zakupy robię rzadko, ale miałam dwie miłe sytuacje związane z ustąpieniem pierwszeństwa, bynajmniej nie z inicjatywy pracowników, tylko klientów.


NETTO


Nie uzyskałam odpowiedzi od Netto na moje pytanie odnośnie pierwszeństwa kobiet w ciąży i klientów z małym dziećmi, więc bazuję na swoich obserwacjach z placówki, którą odwiedzam.

Netto nie posiada kas pierwszeństwa, a na parkingu nie znajdują się specjalne miejsca dla klientów z dziećmi.

W czasie ciąży raz zostałam przepuszczona w kolejce przez innych klientów z ich inicjatywy. Sami robili zakupy z niemowlakiem.


KAUFLAND


W sieci sklepów Kaufland znajdują się kasy systemowe oznaczone piktogramami z wózkiem dziecięcym i inwalidzkim, ale nie oznacza to, że są to kasy pierwszeństwa, na których obowiązywałoby obsługiwanie poza kolejnością owych osób, tylko są to kasy w pierwszej kolejności obsadzone przez pracowników, stale czynne (od otwarcia do zamknięcia marketu) i po prostu szersze, co ma umożliwić poruszanie się wózkiem.

Otrzymałam informację, że nie we wszystkich marketach Kaufland znajdują się miejsca parkingowe dla rodzin z dziećmi. Wychodząc naprzeciw społecznym oczekiwaniom, miejsca postojowe dla rodzin z dziećmi wykonywane są jednak podczas przebudowy marketów, w związku z czym coraz więcej placówek posiada takie miejsca.


TESCO


Uzyskałam informację, że w sieci obsługa poza kolejnością przysługuje zarówno kobietom w ciąży, jak i klientom z małym dzieckiem w każdej kasie na terenie sklepu. Nie ma szczegółowych wytycznych co do wieku dziecka.

Tesco oferuje także zakupy przez internet z dowozem do domu. Opcja idealna nie tylko dla ciężarnych i rodziców małych dzieci. Oszczędność czasu i nerwów. Może to jest rozwiązanie - podczas takich zakupów nikt ci nie wejdzie przed kolejkę i nie wyzwie od naciągaczek 500+.

Przy sklepie, w którym robię zakupy, znajdują się miejsca parkingowe dla klientów z dziećmi, z których niestety nie miałam nigdy okazji skorzystać. Zawsze były zajęte, więc może jest ich za mało. Obok znajdują się miejsca dla osób niepełnosprawnych - jest ich dwa razy więcej niż miejsc dla klientów z dziećmi i są zawsze prawie wszystkie wolne. Inna sprawa, że widziałam już klientów, którzy wracali z zakupami do swoim samochodów zaparkowanych na miejscach dla rodziców z dziećmi, ale ich dzieci nie widziałam.


AUCHAN


W sklepie, w którym zdarza mi się robić zakupy, wyznaczono kasę pierwszeństwa, w której są obsługiwane poza kolejnością m.in. kobiety w ciąży i klienci z małymi dziećmi. Świadczy o tym napis nad kasą: Kasa pierwszeństwa dla osób niepełnosprawnych i kobiet w ciąży oraz wózków gabarytowych. Mój mąż niedawno był świadkiem pozytywnej sytuacji, gdy pracownik nadzoru kas polecił jednej z kasjerek (a nie była to kasa pierwszeństwa), żeby obsłużyła poza kolejnością kobietę w ciąży, którą zauważył.

Jeśli chodzi o miejsca do parkowania dla klientów z dziećmi, to Auchan w moim mieście takowych nie posiada.


LECLERC


Odpowiedzi na moje zapytanie mailowe nie uzyskałam. W Biurze Obsługi Klienta w markecie, w którym robię czasem zakupy, zapytałam o kasę pierwszeństwa. Powiedziano mi, że jest ona przeznaczona w zasadzie dla osób niepełnosprawnych, ale w razie czego mogę podejść i zapytać, czy mogłabym zostać obsłużona poza kolejnością, jeśli jestem w ciąży i w miarę możliwości będą starali się pomóc. Moim zdaniem to była taka dyplomatyczna odpowiedź - na pierwszeństwo bym nie liczyła.

Miałam raz taką sytuację, że pracownica, która właśnie miała zamiar otworzyć kasę, zauważyła mój duży już wtedy brzuch i zaproponowała, żebym poszła za nią, to obsłuży mnie jako pierwszą.

W Leclercu w moim mieście znajduje się pomieszczenie do przewijania dziecka. Wyposażone jest jedynie w przewijak, ale dobre i to.


CARREFOUR


Na odpowiedź dotyczącą pierwszeństwa w sieci Carrefour niestety się nie doczekałam. Jeśli jednak zapowiedziana odpowiedź do mnie dotrze, uzupełnię informacje.

W sieci Carrefour funkcjonują widocznie oznaczone kasy pierwszeństwa, z których mogą korzystać kobiety w ciąży i klienci z małymi dziećmi. Obowiązkiem kasjera obsługującego taką kasę jest umożliwienie pierwszeństwa osobom uprzywilejowanym. Jeśli kasa pierwszeństwa nie działa, to osoby upoważnione do korzystania z uprzywilejowanych kas mogą domagać się obsłużenia poza kolejnością w innej kasie, a kasjer ma obowiązek je wpuścić.

Na stronie internetowej Carrefour znalazłam informację o tzw. kasach rodzinnych. Zakupy z dziećmi mają tam przebiegać szybko i sprawnie, aczkolwiek podobno po jakimś czasie zaczęto tam obsługiwać wszystkich klientów, a nie jak na początku wyłącznie rodziny z dziećmi. Kasy są kolorowe, oferują podesty ze schodkami, dzięki którym dzieci mogą brać czynny udział w pakowaniu zakupów. Przy wybranych kasach w największych hipermarketach znajdują się kąciki dla dzieci. Carrefour zdecydował się nie eksponować przy tego typu kasach produktów impulsowych, takich jak słodycze czy słodkie napoje.


POCZTA POLSKA


Nie byłam w stanie ustalić kwestii obsługi kobiet w ciąży i klientów z małymi dziećmi w Poczcie Polskiej. Gdzieś słyszałam o zapisie w regulaminie, ale żadnej informacji na ten temat w internecie ani w placówce nie znalazłam. Zapytałam u źródła. Poinformowano mnie, że "zgodnie z zasadami we wszystkich placówkach Poczty Polskiej obsługa kobiet w widocznej ciąży oraz osób z małymi dziećmi odbywa się poza kolejnością. Obsługa osób uprzywilejowanych poza kolejnością jest elementem standardów obsługi Klienta w Poczcie Polskiej S.A. Są to wewnętrzne ustalenia."

Ciekawa jestem, czy wszyscy pracownicy Poczty Polskiej o tym wiedzą. Nikt mnie jeszcze nie zaprosił do obsługi poza kolejnością - czy to w ciąży, czy z małym dzieckiem - a nie sposób o takim uprawnieniu wiedzieć, gdy jest się zwykłym śmiertelnikiem, ponieważ takiego zapisu nigdzie nie można znaleźć - jest po prostu wewnętrznym ustaleniem. A skoro nie wiem, że powinnam się o pierwszeństwo upomnieć, to chyba pracownicy musieliby sami z siebie zapraszać mnie do obsługi poza kolejnością. Szkoda, że pierwszeństwo mają kobiety tylko w widocznej ciąży. Pierwsze miesiące, gdy ciąża nie jest jeszcze widoczna, mogą być również trudne. Niestety moje doświadczenie pokazuje wręcz, że pracownik Poczty może nawet dać innym klientom ciche przyzwolenie na wpychanie się ciężarnej kobiecie w z trudem wystaną kolejkę. Poniżej opis sytuacji, która mi się przytrafiła.

Oto chyba najbardziej absurdalna sytuacja, jaką przeżyłam w ciąży:
Będąc we wczesnej ciąży, stałam w bardzo długiej kolejce na poczcie. Właśnie miałam zostać obsłużona, gdy nagle podeszła do mnie całkiem sprawnie poruszająca się starsza kobieta, pytając:
- "Przepuści mnie pani?"
- "Przykro mi, ale nie. Stałam w tej długiej kolejce, mimo że jestem w ciąży i bardzo źle się czuję. Proszę zapytać kogoś za mną, może ktoś inny panią przepuści." - odpowiedziałam.
W kolejce pojawiły się oburzone głosy:
- "Bezczelna!"
- "Wstyd!"
- "Ciąża to nie choroba!"
Ostatecznie osoba, która właśnie została przede mną obsłużona, powiedziała starszej kobiecie, że ona ją przepuszcza. Pracownicy w okienku powiedziałam, że teraz moja kolej, na co nie zareagowała, tylko obsłużyła osobę, która w kolejce wcale nie stała. Kurtyna.
Jestem wręcz pewna, że gdybym nie wspomniała o ciąży, tylko po prostu odmówiła, reakcja ludzi nie byłaby aż tak skrajna.


PRZYCHODNIE


Jeśli chodzi o przychodnie, to pewne problemy napotykałam w punktach pobrań. Ciążę prowadziłam w Medicover. W ciągu tych kilku miesięcy w 2015 roku zasady się zmieniały. Najpierw kolejka obowiązywała każdego. Później na drzwiach laboratorium pojawiła się informacja o pierwszeństwie kobiet w ciąży, a na koniec po przyjściu do przychodni należało pójść do osobnego gabinetu po numerek.

Obecnie korzystam z przychodni Luxmed, w której można wcześniej się zapisać na konkretną godzinę na wykonanie badań. Jeśli w poczekalni czekają nieumówieni pacjenci, to muszą czekać, gdy przyjdzie zapisana na określoną godzinę osoba, bo to ona ma pierwszeństwo. Bardzo rozsądne rozwiązanie.

Najbardziej korzystne dla kobiety w ciąży rozwiązania to pierwszeństwo narzucone przez przychodnię albo możliwość zapisu do laboratorium na konkretną godzinę. Niestety jeśli w punkcie pobrań pierwszeństwo kobiet w ciąży nie jest przez przychodnię narzucone, to niestety obsługa poza kolejnością nie obowiązuje.

Warto wspomnieć o przepisach obowiązujących w NFZ. Ustawa "Za życiem" nie reguluje zasad w kolejkach do punktów pobrań, ale odnosi się do zapisów na wizyty (np. świadczenie z zakresu ambulatoryjnej opieki specjalistycznej nie może być udzielone kobiecie w ciąży w terminie późniejszym niż w ciągu 7 dni roboczych od dnia zgłoszenia) - szczegóły w artykule Matki Prawnik.

Jeśli chodzi o pierwszeństwo małych dzieci w punktach pobrań, to też zależy od przychodni. Mój obecnie prawie dwuletni syn raz w swoim życiu korzystał z laboratorium i weszliśmy do niego poza kolejnością, bo na drzwiach wisiała kartka z informacją, że dzieci są obsługiwane bez kolejki.


APTEKI


Obowiązująca od 1 stycznia 2017 roku Ustawa o wsparciu kobiet w ciąży i rodzin "Za życiem" określa między innymi zasady obsługi kobiet w ciąży w aptekach. Kobieta w ciąży ma prawo zostać obsłużona w aptece poza kolejnością. Warto pamiętać, że dokumentem potwierdzającym uprawnienia jest zaświadczenie od lekarza potwierdzające ciążę wraz z dokumentem potwierdzającym tożsamość pacjentki. Bardzo potrzebne są właśnie takie regulacje w miejscach, gdzie ciężarna może mieć styczność z ludźmi chorymi.

Niestety ustawa swoje, a życie swoje. W aptece była dość długa kolejka, więc podeszłam bezpośrednio do farmaceuty i gdy skończył obsługiwać klienta, zapytałam:
- "Jestem w ciąży. Czy może mnie pan obsłużyć poza kolejnością?"
- "?" - jego mina wyrażała odmowę i kompletną nieznajomość tematu.
- "Zgodnie z Ustawą "Za życiem" kobieta w ciąży ma prawo zostać obsłużona w aptece poza kolejnością. Proszę, to jest zaświadczenie o ciąży." - dodałam
- "Wie pani, ustawa ustawą..."
- "Obsłuży mnie pan teraz czy da pisemną odmowę obsługi kobiety w ciąży poza kolejnością?"
- "Co mogę pani podać?" - odpowiedział farmaceuta.
Sprawdzona strategia - najpierw próbuję po dobroci, a później przechodzę do konkretów, jeśli ktoś ignoruje moje prawa. Ale czy tak musi być? Musimy się w taki sposób upominać o respektowanie praw? Próba jednej apteki nie jest zbyt reprezentatywną "grupą", ale śmiem przypuszczać, że wielu farmaceutów nie ma pojęcia o ustawie.


"ROZŁOŻYŁA NOGI, TO NIECH TERAZ NIE NARZEKA" - TACY WŁAŚNIE JESTEŚMY


Opisałam wyłącznie sytuacje, których doświadczyłam ja - jedna kobieta po jednej ciąży, matka jednego dziecka. Ale w zasadzie czego spodziewać w kolejkach, skoro w innych miejscach też spotykamy się z chamstwem. W pracy, w autobusie, na ulicy itd. Bliski potrącenia rodzica z wózkiem na przejściu dla pieszych kierowca po usłyszeniu uwagi, krzyczy: Wjebać ci pedale? A gdy kobieta z dzieckiem w aucie nie wbija się zwinnie w zatłoczoną ulicę, tylko czeka na wolny przejazd, to zdenerwowany kierowca, który przez kilkanaście sekund musiał za nią stać, później na drodze ją wyprzedza, wjeżdża tuż przed maskę i ostro hamuje na środku ulicy, żeby dać jej nauczkę. Bo przecież jemu się spieszy. Ludzie są nieświadomi? Jestem coraz bardziej skłonna do stwierdzenia, że są po prostu chamscy. Bezczelni. Wredni. Niekulturalni. Kłótliwi. Zazdrośni. Pełni kompleksów. Nienawiści. Złości. I próbują się wyładować na słabszych, czyli właśnie tej kobiecie w ciąży i tym małym człowieku, jakim jest dziecko.

W naszym społeczeństwie panuje wręcz jakaś dziwna niechęć, a nawet agresja wobec ciężarnych. A może generalnie nie szanujemy nikogo, tylko samych siebie? Mało nas obchodzą inni ludzie - no chyba że można się do nich przyczepić. Przykro mi to mówić, ale będąc w ciąży, spotkałam się z nielicznymi życzliwymi i z wieloma ludźmi niemiłymi. Z jednej strony ciąża to sprawa publiczna - ludzie bez pytania obmacują brzuch kobiety w ciąży, zadają jej niedyskretne pytania, dają niechciane "dobre" rady i komentują, ale noszenie tego ciężaru to już sprawa wyłącznie samej zainteresowanej i gdy pojawia się okazja, żeby trochę jej ulżyć i przepuścić w kolejce, to nagle widzą tylko czubek własnego nosa i strasznie im się spieszy. Parkują na miejscach dla rodzin z dziećmi, choć dzieci nie mają. Wykorzystują to, że kobiecie w ciąży albo dorosłemu z dzieckiem trudniej jest się poruszać i wchodzą im przed kolejkę. Licytują się: A mnie nikt w ciąży nie przepuścił! A ja jestem od pani starsza! (co tam, że tylko o 20 lat). Proszą o przepuszczenie w kolejce, bo Ja tylko z jedną rzeczą (wódką) czy Bo mi się spieszy. Natomiast kobiecie w ciąży wręcz nie wypada zapytać, czy inny klient ją przepuści, bo przetoczy się przez nią fala oburzenia. Szczytem bezczelności jest wymagać od kobiety w ciąży lub z małym dzieckiem przepuszczenia w kolejce. Mogę przepuścić osoby słabsze, które w danej chwili mają trudniejszą sytuację czy czują się gorzej niż ja. Gdy robiłam zakupy z dzieckiem, a o pierwszeństwo upomniała się także kobieta w ciąży, uznałam, że jej jest ciężej i ją przepuściłam. Przed ciążą przepuszczałam z własnej inicjatywy klientów z małymi zakupami - w ciąży i z małym dzieckiem tego nie robię, bo małe dziecko się bardzo niecierpliwi, a w ciąży powinno się stać jak najkrócej.

Powyższe sytuacje stanowią dla przyszłej i obecnej matki ogromny stres. Wiele kobiet woli nawet nie upominać się o przywileje, bo boją się nieprzyjemnych komentarzy.

Nie chodzi tylko o to, żeby kobiety w ciąży były przepuszczane w kolejkach, ale głównie o to, żeby im nie utrudniać życia, ani ich nie stresować niemiłymi komentarzami czy wciskaniem się w kolejkę. Po tym wszystkim, czego doświadczyłam w ciąży i usłyszałam czy przeczytałam na temat doświadczeń innych ciężarnych, a także mając świadomość skomplikowanej pracy organizmu kobiety w ciąży, uważam, że pierwszeństwo w kolejkach jest bardzo potrzebnym rozwiązaniem. Po to, żeby kobiety w ciąży mogły normalnie i komfortowo funkcjonować.

Nie musisz lubić kobiet w ciąży, dzieci i w ogóle innych ludzi. Po prostu ich szanuj. Każdy człowiek zasługuje na szacunek. A słabszym warto pomagać. Ty też kiedyś możesz potrzebować pomocy.


JAK KORZYSTAĆ Z PIERWSZEŃSTWA?


Wiele przyszłych mam stoi w kolejkach, licząc, że kasjer je zauważy i zaprosi do obsługi bez kolejki albo że inni klienci je przepuszczą. Niestety często kasjer po prostu ich nie widzi. Jeśli sklep posiada kasę pierwszeństwa dla kobiet w ciąży, to podejdź bezpośrednio do kasjera i po prostu poproś: "Jestem w ciąży. Proszę mnie obsłużyć poza kolejnością." Czasem nie ma sensu prosić klientów o pierwszeństwo i bać się ich reakcji, które bywają bardzo stresujące.


A jakie są Wasze doświadczenia związane z obsługą kobiet w ciąży i osób z małymi dziećmi?

5 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy wpis i przede wszystkim ważny! Nikt tego problemu nie porusza a pamiętam ile ja w dwóch ciążach miałam problemów wychodząc do sklepu czy nawet przychodni:/

    OdpowiedzUsuń
  2. Temat ciężki, ale cieszę się, że pomału idzie w dobrym kierunku, ale zawsze jakieś buce i chamskie typki, lub wredne baby (mnie nie przepuszczali, to i ja nie przepuszczę) się znajdą. Warto o tym głośno mówić :) Brawo.

    OdpowiedzUsuń
  3. Strasznie przydatny wpis dla przyszłych mam! Ekstra :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, bardzo przydatna lista miejsc! Mi osobiście w ciąży cięzko było prosić o przepuszczenie w kolejce, obsłużenie poza kolejnością itp., bo logiczne jest dla mnie, że inni ludzie powinni mi ustąpić. W wielu przypadkach tak jednak nie było. Panuje jakieś społeczne przyzwolenie na brak empatii wobec kobiet w ciąży. A ile niemiłych sytuacji miałam w autobusach :/

    OdpowiedzUsuń