wtorek, 15 sierpnia 2017

Talerze i miski, czyli minimalizm w naczyniach dla dzieci BLW i nie tylko


Tworzywo polipropylenowe, melamina, silikon, porcelana. Na czym podać dziecku jedzenie? Wybór jest ogromny. Żeby ułatwić Ci podjęcie decyzji, poniżej opisałam, z czego przez ostatnie prawie 1,5 roku jadł mój syn, którego dietę rozszerzałam metodą BLW.

BLW może być naprawdę tanie. Specjalne naczynia do jedzenia dla mojego syna kosztowały niecałe 10 zł. Tylko tyle za aż 6 kompletów. Owszem, jest mnóstwo ciekawych, kuszących zestawów dla dzieci, ale moim zdaniem można uniknąć niepotrzebnego wydawania pieniędzy.


PIERWSZY "TALERZ" - TACKA Z KRZESEŁKA



Na początku dziecko może jeść bezpośrednio z tacki zamontowanej do krzesełka do jedzenia. Jak już kiedyś pisałam, mój syn w pierwszych miesiącach korzystał z krzesełka Antilop. Żeby nie rozpraszać jego uwagi, która miała skupiać się po prostu na jedzeniu, długo nie kładłam na tackę nic prócz jedzenia. Nie lubiłam myć tej tacki, bo nie mam zbyt dużego zlewu, a wycieranie jej szmatą w niektórych sytuacjach było dość uciążliwe, ale swoje zadanie spełniała dobrze.


DRUGI TALERZ - PLASTIKOWY


Po kilku miesiącach zaczęłam serwować jedzenie na talerzu lub - w zależności od rodzaju dania - w misce, które kładłam na tacce. Wybór padł na talerze i miski z tworzywa polipropylenowego dostępne w IKEA.


Zdecydowałam się na tworzywo polipropylenowe, które jest uznawane za jeden z najbezpieczniejszych plastików. Kusiło mnie też wiele naczyń z melaminy czy bambusa, ale podobno nie powinno się w nich podawać posiłków ciepłych oraz zawierających kwasy na przykład owoce, ponieważ melamina może być szkodliwa.

Na początku talerz odwracał uwagę od zaserwowanego posiłku. Nie wiem, co by to było, gdyby były na nim obrazki. Pojawiły się próby rzucania nim, po których tłumaczyłam, że chciałabym, żeby talerz leżał na tacce, a nie na podłodze. Czasem po prostu odpuszczałam. Cóż, niech się dziecko w końcu przekona, że grawitacja rzeczywiście działa. Ten etap nie trwał długo - syn wcześniej zrzucał jedzenie bezpośrednio z tacki i chyba już się tą czynnością zdążył nacieszyć.

Niektórzy kupują talerze z przyssawkami, ale podobno dzieci szybko je rozpracowują i rzucają jeszcze dalej niż innymi talerzami.

Rozważałam także silikonowe talerze i miski EZPZ, jednak ich cena powstrzymała mnie przed zakupem. Aczkolwiek może przy następnej okazji bym się skusiła, bo słyszałam wiele pozytywnych opinii na temat tych naczyń.


TRZECI TALERZ - PORCELANOWY


Około roczku syna uznałam, że już tak bardzo mam dość mycia tacki, która nota bene z każdym posiłkiem była coraz czystsza, że wolę myć stół. Tackę zdemontowałam, a syn jadł na plastikowym talerzu bezpośrednio przy stole. A kiedy mąż był w delegacji, a syn miał jakieś 15 miesięcy, poszłam za ciosem i dałam mu porcelanowy talerz z naszej zwykłej zastawy stołowej. Taki, z jakiego jemy my, rodzice.


To był strzał w dziesiątkę! Syn nawet nie próbował nim rzucać. Raz mu spadł, gdy chciał poprosić o dokładkę, a ja akurat odeszłam na chwilę od stołu, więc nie zauważyłam. Talerz się rozbił, syn bardzo się wystraszył, płakał, a ja mu tłumaczyłam, dlaczego tak się stało. Zwykła, naturalna konsekwencja. Kolejną zaletą porcelany jest to, że z takiego talerza je się najłatwiej. Jest ciężki, nie przesuwa się w czasie prób nałożenia jedzenia na sztućce. A najlepiej się je z miski, bo dzięki wysokiej ściance łatwo nałożyć sobie zupę na łyżkę.


Podobno dzieci lubią jeść z kolorowych specjalnych dziecięcych talerzyków. Nam wystarczył prawdopodobnie najtańszy na rynku zestaw plastikowych naczyń i zwykła porcelanowa zastawa.
W końcu dzieci lubią naśladować dorosłych - jedzenie z takich samych naczyń też może być dla nich atrakcyjne. Można się obawiać, że porcelana się stłucze. Ale przecież dorosłym też się zdarza zbić talerz.

A z czego jedzą Wasze dzieci? Jesteście zadowoleni ze swoich decyzji zakupowych?

Jeśli interesuje Cię ta tematyka, zobacz także artykuły o sztućcach dla dzieci oraz o naczyniach do picia.

1 komentarz:

  1. My od początku EZPZ,najpierw talerzyk z przegródkami,potem doszła miseczka kiedy corka zaczęła jeść łyżeczka.polecam bardzo bo to najwygodniejsze naczynia ever :D czyszczą sie prawie same i ułatwiają odgarnianie przestrzeni po posiłku :)

    OdpowiedzUsuń