piątek, 14 kwietnia 2017

Seria książek Poznaję dźwięki! - zwierzęta


Nie przepadam za grającymi książkami dla dzieci, ale tę serię wyjątkowo lubię. Jest pozbawiona przycisków podobnych do tych w pilocie od telewizora. Przyciski są estetycznie wbudowane w kartki, a po ich naciśnięciu słyszymy dźwięki. W każdej z tych książek mamy 6 zwierząt, które są razem zebrane na ostatniej stronie i możemy sprawdzić, czy dziecko pamięta, jakie dźwięki wydają poszczególne zwierzęta.

Moim zdaniem przyjemne książki. Małe dziecko, któremu nie włączamy jeszcze telewizora, tableta czy komputera, może dzięki nim usłyszeć i równocześnie zobaczyć na obrazku kilka zwierząt, których często na żywo nie ma okazji spotkać.

"Poznaję dźwięki! Na wsi"



Autor: praca zbiorowa
Liczba stron: 14
Moja ocena: 4/6
Ocena supersyna: 5/6
Cena katalogowa: 29,99 zł
Do kupienia tu

Pierwsza, a zatem i najbardziej zużyta książeczka mojego syna z tej serii. Jako niespełna półroczny brzdąc śmiał się w głos z dźwięku, jaki wydaje paw. Mamy tu też świnię, kaczkę, osła, mysz i kozę. Minus za zdrobnienia typu myszka czy kaczuszka. Cud, że koza nie jest "kózką", paw - "pawikiem".





"Poznaję dźwięki! Odgłosy nocy"



Autor: praca zbiorowa
Liczba stron: 14
Moja ocena: 5/6
Ocena supersyna: 5/6
Cena katalogowa: 29,99 zł
Do kupienia tu

W tej książce usłyszycie, jakie dźwięki wydają: sowa, świerszcz, nietoperz, kot, świetliki i wilk.




"Poznaję dźwięki! Gospodarstwo"



Autor: praca zbiorowa
Liczba stron: 14
Moja ocena: 5/6
Ocena supersyna: 5/6
Cena katalogowa: 29,99 zł
Do kupienia tu

A w tej książce mamy: krowę, kota, konia, owcę, koguta i psa. Widziałam jeszcze z tej serii "Odgłosy natury" i po prostu"Zwierzęta".




Zobacz więcej moich recenzji i zdjęć książek dla dzieci.

3 komentarze:

  1. Też lubię książeczki z tej serii :) Mamy instrumenty i Zwierzęta :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mamy i tez lubimy! I nawet pisałyśmy o całej serii tu:
    https://sasanki.wordpress.com/2017/03/01/seryjni-ksiazkozercy-poznaje-dzwieki/

    Szkoda, że przy książkach z odgłosami zwierząt nie mamy do czynienia ze zdjęciami. "Odgłosy natury" to niestety porażka na całej linii jeśli chodzi o ilustracje. U nas Helena najbardziej lubi "Odgłosy nocy" i te z muzyką klasyczną. Pozdrawiam, Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To samo mi przyszło do głowy - zdjęcia prawdziwych zwierząt byłyby lepsze. To będę się wystrzegać zakupu "Odgłosów natury" :)

      Dużo bardziej od serii zwierząt lubię książki muzyczne z tej serii - o nich będzie wkrótce.

      Usuń