piątek, 3 marca 2017

Kącik małego czytelnika


Usiądź na podłodze i zobacz, jak wygląda przestrzeń twojego domu z perspektywy małego dziecka. Masz dłuższe ręce, więc i tak sięgniesz wyżej. Podejrzewam, że to nic przyjemnego, gdy nie można dosięgnąć do swoich książek samodzielnie, tylko trzeba ciągle prosić o pomoc kogoś większego, a gdy już wybierze się tę jedną jedyną spośród kilkudziesięciu leżących obok siebie publikacji, na koniec okazuje się, że trudno jest wspiąć się na za duży fotel, żeby ją obejrzeć.

A może by tak przygotować przestrzeń w domu z uwzględnieniem małego człowieka, który z nami mieszka? Dotyczy to wszystkich rzeczy należących do dziecka - nie tylko książek. Na początek zapraszam do kącika czytelniczego mojego rocznego syna.

Kącik relaksu 



Półki na książki kupiłam w IKEA, ale wbrew pozorom nie są to półki na książki, tylko półki na zdjęcia. Kiedy supermąż jeszcze nie przymocował ich do ściany, leżały na podłodze i polecam to rozwiązanie na początek. Nawet niechodzące jeszcze dziecko bez problemu sobie poradzi. Nasze półki są zamocowane bardzo nisko nad ziemią - dziecko bez problemu sobie z nimi radzi, a gdy podrośnie, będzie możliwość rozbudowania biblioteczki o półki zawieszone nad tymi, które mamy obecnie. Nie da się na nich ułożyć książek jak w dorosłej biblioteczce grzbietami do przodu. I o to chodzi! Małe dzieci nie potrafią czytać, więc tytuł książki wypisany na grzbiecie może im nic nie mówić, za to po okładce doskonale rozpoznają swoje ulubione lektury. Na naszych półkach nie ma wiele miejsca na książki. I to też zaleta! Małemu dziecku wystarczy kilka ulubionych książek do wyboru na raz. Co tydzień albo dwa warto wymienić wszystkie książki albo tylko te, którymi dziecko przestało ostatnio się interesować. Wymieniam książki zarówno na te ulubione, jak i mniej lubiane, bo a nuż się przekona, ale też wprowadzam za każdym razem nowości. Najczęściej książka nie zdobywa sympatii w ciemno, musi swoje przeleżeć, zadomowić się - syn stopniowo musi do niej się przyzwyczaić - najpierw stoi sobie taka nowa książka na półce, a dziecko zapoznaje się z okładką, po kilku dniach przynosi do poczytania, ale czytamy niewiele stron, bo wkrótce wraca po dobrze znaną książkę. Przez długi czas w nowej książce znajdzie się często strona, która nie podoba się mojemu dziecku i na niej kończy się czytanie danej lektury. Nauczyłam się już, że w niektórych książkach muszę pominąć którąś stronę i wtedy z powodzeniem czytamy książkę do końca.


Kolejny element wyposażenia kącika dla małego czytelnika to miejsce do siedzenia podczas czytania książek. Małemu człowiekowi najłatwiej usiąść na nisko położonym miejscu. Zdecydowaliśmy się na pufę, na której mieści się dziecko z czytającym mu rodzicem.


Syn ma do dyspozycji również krzesełko i stolik przystosowane dla małych dzieci, ale chyba intuicyjnie siada przy stoliku na krótko, tylko żeby rysować, a książki woli oglądać na pufie lub dywanie. Podobno nie zaleca się, żeby małe dziecko zbyt długo siedziało na krześle. Krzesełko wykonaliśmy z mężem (prawie) zgodnie z opisem z bloga kukumag.com. Polecam! Nie trzeba się martwić, że dziecko z niego spadnie, bo posiada oparcia z trzech stron, a do tego wygląda estetycznie i urzeka prostotą. Natomiast stół to po prostu stolik LACK z IKEA, któremu mąż skrócił nogi do pożądanej wysokości.


W kąciku znajduje się także lampka. Prawdopodobnie kupimy jakąś lampę podłogową, żeby pojawiło się tu więcej światła. Szukam takiej, którą dziecko będzie w stanie zaświecić samo. Tymczasowo mamy niską lampkę nocną, z której włączeniem syn sam sobie radzi.

Bardzo lubię ten kącik. Dziecko samo wybiera, a później odkłada książki na miejsce. Na początku było to miejsce dowolne na półce - lektura czasem stała do góry nogami albo tyłem do przodu, a ja oznajmiałam z radością synowi "O, odłożyłeś książkę na półkę". Z czasem zaczął zwracać większą uwagę na to, jak ustawia przeczytaną już lekturę. Zauważył, że każda książka ma swoje miejsce i obecnie odkłada książkę na miejsce, z którego ją wziął - na dodatek okładką do przodu.

Biblioteczka w pokoju dziecięcym

     
     
     


Zobaczyliście już kącik czytelniczy mojego syna w salonie. Natomiast tak wygląda biblioteczka w jego pokoju. Nie chciałam na razie nic mocować do ścian, a że do przechowywania zabawek wybraliśmy regał KALLAX, to postanowiłam przeznaczyć dwie półki na książki, aczkolwiek lepiej sprawdzają się u nas osobne strefy zabaw i relaksu jak to mamy w salonie. Książki ustawiam okładkami zwróconymi  w stronę czytelnika.

Propozycje półek na książki dla dziecka


Jako stała klientka IKEA oczywiście zaproponuję półki z tego sklepu:
BEKVÄM Uchwyt na przyprawy - niektórzy go malują na biało i mają piękną biblioteczkę dla dziecka
FLISAT Witryna - dedykowana do dziecięcych książek. Idealna, jeśli ktoś nie chce wiercić dziur w ścianach albo ma zamiar zmieniać miejsce kącika
FLISAT Szafka ścienna
MOSSLANDA Półka na zdjęcia, czyli półka mojego dziecka. Dostępna jest też dłuższa. Do wyboru biała i czarna.
- Pojemnik BULLIG albo inny kosz (kosza z poniższego zdjęcia chyba już nie ma w sprzedaży).



Jeśli spodobał ci się ten wpis, proszę, podziel się nim ze znajomymi, korzystając z poniższych przycisków i polub moją stronę na facebooku, żeby być na bieżąco.

6 komentarzy:

  1. Pięknie. Fajnie, mieć taki kącik w domu. U mnie w mieszkaniu już nie da rady wcisnąć nic ;) A szkoda, bo sama chętnie zasiadłabym na takie pufce do lektury ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny kącik, dlaczego nie pomyślałam o takim dla dzieci, skoro mam kącik do czytania dla siebie?

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne książki to nie wszystko. Warto takim miejscem zachęcić dzieci do czytania. Wygodnie, trochę własnej inwencji, światło i niskie półki - idealnie! Piękny kącik.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kącik wygląda bardzo ładnie. Takie miejsce na wyciszenie i zagłębienie się w wyobraźnię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie to wszystko zorganizowałaś. Ja póki co jestem na etapie urządzania własnej biblioteczki. Marzy mi się taka na całą scianę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak dla mnie zdecydowanie brakuje dobrego oświetlenia w tym kąciku. Stawiałabym na dużą lampkę, którą można włączyć przy czytaniu przed spaniem:)

    OdpowiedzUsuń