piątek, 31 marca 2017

Picture booki - książki obrazkowe czyli książki bez słów


Picture booki to inaczej książki obrazkowe, choć nazwa nie oddaje tego, jaki potencjał one mają. A mają, bo nie mają tekstu. Książki obrazkowe to książki, w których nie pada ani jedno słowo. Można opowiadać, jak się chce, a jest o czym, bo na stronie wielkości dużej kartki dzieje się bardzo dużo. Opisane tu książki mają twarde, kartonowe strony, więc wytrzymają wiele. 

piątek, 24 marca 2017

Książki Erica Carle'a


Bardzo podobają mi się książki Erica Carle'a od strony wizualnej. Ilustracje kojarzą mi się z obrazami. Zaczęło się od "Bardzo głodnej gąsienicy". Później kupiłam "Moją pierwszą książkę o kolorach", a ostatnio trafiliśmy też na "Biedronkę". Nie są to zwyczajne książki, w których znajdują się wyłącznie ilustracje i tekst. W każdej z nich jest jakiś "gadżet" typu dziurki, przecięte na pół strony czy kartki różnej wielkości. Te dziurki i inne dodatki są podobno przez dzieci uwielbiane, ale moje dziecko niestety rozpraszają i odciągają uwagę od samej treści.

sobota, 18 marca 2017

Jak przystosować przedpokój dla dziecka, czyli pierwszy krok do samodzielnego ubierania się


Kto lubi ubierać dziecko na spacer? Zimą. Ja! A nie znosiłam tego, bo moje dziecko coraz bardziej tego nie lubiło. Syn chciał iść na spacer, ale nie pozwalał się ubrać. Po powrocie też nie było łatwo rozebrać siebie i uciekające, zniecierpliwione dziecko.

środa, 8 marca 2017

Książki dźwiękonaśladowcze


Książki z wyrażeniami dźwiękonaśladowczymi bardzo przydają się na pewnym etapie rozwoju mowy każdego dziecka. Te książki kupiłam około roczku, ale myślę, że warto się w nie zaopatrzyć nieco wcześniej. Czytanie tych pozycji staje się coraz bardziej aktywne ze strony mojego półtorarocznego dziecka - często mnie wyprzedza i wypowiada słowo lub wyrażenie, które mam zaraz przeczytać, a czasem odpowiada, gdy pytam. Zdarza się, że czyta sam i opowiada sobie po swojemu. Ostatnio mam wrażenie, że każdego dnia uczy się nowego słowa. Mnie też przydaje się znajomość tych wyrażeń szczególnie w czarną godzinę, gdy syn już marudzi w aucie, podczas ubierania czy przy zmianie pieluchy - często pomaga pytanie, jak robią nogi, wrona czy drzwi.

piątek, 3 marca 2017

Kącik małego czytelnika


Usiądź na podłodze i zobacz, jak wygląda przestrzeń twojego domu z perspektywy małego dziecka. Masz dłuższe ręce, więc i tak sięgniesz wyżej. Podejrzewam, że to nic przyjemnego, gdy nie można dosięgnąć do swoich książek samodzielnie, tylko trzeba ciągle prosić o pomoc kogoś większego, a gdy już wybierze się tę jedną jedyną spośród kilkudziesięciu leżących obok siebie publikacji, na koniec okazuje się, że trudno jest wspiąć się na za duży fotel, żeby ją obejrzeć.

A może by tak przygotować przestrzeń w domu z uwzględnieniem małego człowieka, który z nami mieszka? Dotyczy to wszystkich rzeczy należących do dziecka - nie tylko książek. Na początek zapraszam do kącika czytelniczego mojego rocznego syna.